[ Pobierz całość w formacie PDF ]

 W sypialni. Musimy porozmawiać. Nie uwierzyłbyś, co się przed
chwilą stało.
 Właściwie już wychodziłem.
 Wychodziłeś? To znaczy, zamierzasz wrócić do domu? Ale...
przecież Jenny wzięła do siebie Maxa na całą noc. Możemy zostać tu do
pózna.
 Nie jestem w nastroju do świętowania.
Co u licha? Dlaczego wieczór, który zaczął się tak dobrze, nagle
136
R
L
T
zmienił się w katastrofę?
 To z powodu tego Davida Brickmana? Dlaczego on był wobec
ciebie taki nieuprzejmy?
 To długa historia.
 Chętnie ją usłyszę  oświadczyła Ana.
Chwyciła Nathana za rękaw i poprowadziła do sypialni dla gości,
gdzie wcześniej zaplanowali schadzkę. Kiedy się tam znalezli i zamknęli
drzwi, zapytał:
 A więc co ci się przydarzyło?
 Nie mnie, tylko Beth. Przyłapała Lea w kompromitującej sytuacji z
jakąś dziewczyną z jego firmy. Powiedziała mi, że on od lat ją zdradzał.
Nawet jeszcze w college u, zanim się pobrali.
 Wiem.
Ana ze zdumienia otworzyła usta.
 Wiesz?
 Przez dwa lata dzieliłem z nim pokój w akademiku. Nie starał się z
tym kryć.
 Dlaczego nigdy nawet się o tym nie zająknąłeś?
 Co miałem powiedzieć? Zresztą, jakie mam prawo kogokolwiek
osądzać?
 Więc uważasz takie postępowanie za dopuszczalne?
Nathan westchnął.
 Oczywiście, że nie.
 Jak możesz w ogóle przyjaznić się z kimś takim?
 Mnie Leo nie oszukiwał. To, co robi lub czego nie robi, i z kim, to
nie moja sprawa.
Ana wciągnęła powietrze i wypuściła je powoli.
137
R
L
T
 Masz rację. Nie powinnam na ciebie napadać. Tylko że jestem teraz
cholernie wściekła. Na Lea za to, że rani Beth, i na nią, ponieważ się z tym
godzi.
 Rozumiem  rzekł Nathan.
Objął Anę i trzymał w ramionach. Właśnie tego potrzebowała. Oparła
głowę na jego piersi i wdychała zapach wody po goleniu. Ten facet
naprawdę wie, jak jej poprawić nastrój. I miała pewność, że nigdy jej nie
zdradzi.
 Więc co to za sprawa z tym Davidem?  zapytała.  Dlaczego
zachował się wobec ciebie tak opryskliwie? Och, i przy okazji, w szkole
wcale nie byłam  dobrą przyjaciółką Wendy. Ledwie ją znałam. Poza tym
ona najwyrazniej ma kiepski gust, skoro wyszła za kogoś takiego.
 Prawdę mówiąc, on miał pełne prawo tak mnie potraktować.
 Co?  Ana uniosła głowę zaskoczona.  Jak to? Co takiego mu
zrobiłeś?
 Są w moim życiu sprawy, o których nigdy ci nie mówiłem i
wolałbym o nich zapomnieć.
 Jakie?
 Wiesz, w szkole zawsze znajdzie się chłopak, który dręczy
mniejszych i słabszych od siebie. Ciągle wywołuje awantury i wdaje się w
bójki.
 Wiem. Czy taki właśnie był ten facet? Jeżeli tak, to zapewne
najniższy i najmniej grozny łobuz w historii.
 Nie, to byłem ja.
Ana wytrzeszczyła oczy i wybuchnęła śmiechem, gdyż wydało się jej
to absurdalne.
 Nathan, jesteś przecież najmilszym, najcierpliwszym i najbardziej
138
R
L
T
troskliwym człowiekiem, jakiego znam.
 Nie zawsze tak było. Ojciec mnie dręczył i tyranizował, więc potem
w szkole odreagowywałem, znęcając się nad słabszymi. Psychoterapeuta
powiedział, że to mi daje poczucie siły.
 Chodziłeś do psychoterapeuty?
 W liceum. Na wniosek sądu w ramach mojego nadzoru
kuratorskiego.
 Miałeś kuratora?
 Po tym, jak przeze mnie ojciec trafił do szpitala.
Ana z sykiem wciągnęła powietrze.
 Jak do tego doszło?
Nathan przysiadł na skraju łóżka, a ona usiadła obok.
 Kolejny raz zawieszono mnie w szkole za bójkę, a to, jak zwykle,
oznaczało lanie. Ale sam nie wiem, chyba coś we mnie pękło, i po raz
pierwszy mu oddałem. Powaliłem go jednym ciosem, a on, upadając,
roztrzaskał sobie czaszkę o szafkę. Aresztowano mnie za napaść.
 Dla mnie wygląda to raczej na samoobronę.
 Policja tak nie uważała. Oczywiście, nie usłyszeli prawdy o tym
incydencie. Matka, jak zawsze, wzięła stronę ojca.
To po prostu wstrętne, pomyślała Ana.
 Jedyna korzyść, że ojciec potem już nigdy nie odważył się podnieść
na mnie ręki. A psychoterapia ogromnie mi pomogła. Nauczyła mnie, jak
sobie radzić z gniewem i agresją, chociaż wciąż przychodzi mi to z trudem.
W tym momencie Ana miała problem z zapanowaniem nad własną
złością. Słuchając o mężu Beth i rodzicach Nathana, zaczęła dochodzić do
wniosku, że na świecie nie ma żadnej sprawiedliwości. A co najgorsze,
czuła wyraznie, że Nathan  mimo wszystkiego, co przezwyciężył i co
139
R
L
T
osiągnął  nadal nosi w sobie psychiczny uraz i poczucie winy. I bała się, że [ Pobierz całość w formacie PDF ]