[ Pobierz całość w formacie PDF ]

"sluzyc", a zatem nie mieszkal na wsi, nie gospodarowal, byl wobec rzadu
odpowiedzialnym za wies, ktorej nie widzial, ktora nie zarzadzal osobiscie: za
podatki przedewszystkiem. Nie odrazu nastapilo takie wykonczenie spolecznych
stosunkow wiejskich, ale rozwijalo sie w tym kierunku juz od poczatku niemal
XVII wieku, rozpowszechniajac sie w ciagu stulecia. Niemozliwem bylo wdawac
sie z kazdym wloscianinem zosobna, nie siedzac na miejscu, nie znajac ich
zgola. Urzadzano tedy solidarna odpowiedzialnosc calej osady wiejskiej wobec
wlasciciela i wladzy za kontyngent podatkowy, ktorego rozlozenie na rodziny i
glowy pozostawiano samym wloscianom.
W ten sposob powstal rosyjski "mir", przymusowe stowarzyszenie calej
ludnosci danej gminy, i kolektywna, gminna wlasnosc gruntu, z perjodycznym
Strona 73
Dmowski_Dzieje-Rosji
rozdzialem gruntow do uzywalnosci rodzin. Podzialu gruntow wedlug ilosci glow
w rodzinie wymagala sprawiedliwosc, skoro system podatkowy oparl sie
nastepnie na poglownem.
Dodajmy, ze kolektywizm byl jedynym sposobem obejscia zakazu opuszczania
gruntow: byle pan, lokalny gosudar, i skarb panstwa, "kazna", nie ponosily
szwanku, coz zalezalo na miejscu pobytu tego i owego? Skoro pozostali placili
za wszystkich, obojetnem bylo, w jaki sposob zebrali pieniadze. Udzielano wiec
pozwolenia na szukanie szczescia w swiecie (w zajeciach miejskich, lub
wedrownych) pod warunkiem przyslania odpowiedniej kwoty we wlasciwym
terminie. Pozostali ulatwiali sobie w ten sposob zadanie, i doszlo potem do
tego, ze przynajmniej polowa ludnosci danej wsi, przypisana do gleby, zyla
jednak poza nia.
Z tych stosunkow wyniknely wkoncu dwie konsekwencje. Ktokolwiek rodem
nalezal do pewnej wsi, byl zawsze wspolwlascicielem jej gruntow i pozostac
nim musial; bylo to nie tylko prawem jego, lecz ciezarem, ktorego pozbyc sie
nie mogl, chocby chcial, bo nie bylo wolno. I musial pozostac wloscianinem
stanowo, kto sie nim urodzil. Jakkolwiek z wiedza i zezwoleniem swego pana
(za dobra oplata) mieszkal w miescie, byl faktycznie rzemieslnikiem lub
kupcem, nieraz bardzo zamoznym, nie mogl nigdy przestac nalezec prawnie do
swej wiejskiej gromady, w ktorej musial oplacac podatek, jako kolektywny
wspolwlasciciel i skutkiem tego nigdy nie mogl przestac byc "chlopem"; ani on,
ani jego potomstwo.
Emigracja ze wsi dokonywala sie tedy pozniej calkiem jawnie i legalnie, byle
nie nadwerezac zasady "miru"; z poczatku atoli nie bylo innego sposobu dla
malkontentow i oponentow, jak ... kozaczyzna. Jeden ustroj tatarski pociagnal
za soba drugi. Kozacy rjazanscy pozostali na zoldzie wladcow moskiewskich, a
rosli wciaz w liczbe, uzupelniajac sie nietylko Tatarami, lecz cala pstrokacizna
etnograficzna dorzeczy Oki i Donu; nie braklo nigdy zywiolu lubujacego sie w
nieregularnej wojence. Rozszerzaly sie ich siedziby w dol Donu, handel i lupy
stanowily ich dochody, a zboza dostarczal car. Za Iwana Groznego
przeprowadzono reorganizacje tej kozaczyzny. Utworzywszy z niej nad Donem
pogranicze wojskowe przeciwko Tatarom, ktorych napady lupiezcze mialy trwac
jeszcze przez kilka pokolen. Cerkiew zrownala rozmaitosc pochodzenia wsrod
Kozakow i zeslowianszczyla wszystkich.
Kozaczyzna posuwala sie od Donu daleko na zachod, bo necily stepy i
sposobnosc bogacenia sie lupem na Perekopcach. Nad Dnieprem powstalo
drugie ognisko zbiegow ze wszystkich osciennych krajow, Wolochow, Wegrow,
Rusi i Polakow, niemalo nawet szlachty polskiej, ktora przewodzila zazwyczaj
tej zbieraninie. Juz z poczatkiem XVI w. zorganizowali sie i ci naddnieprzanscy
Kozacy po wojskowemu. Za przykladem Moskwy zaczeto brac ich na zold
krolewski. Najpierw za Zygmunta Starego w r. 1531 spisano 2000 w rejestr, a
potem Stefan Batory przyjmowal stopniowo na zold wszystkich, tworzac w ten
sposob wojsko stale na ziemiach tych "ukrainnych". Wojskowy sposob
zarobkowania posiada zawsze niezrownany urok dla Wschodu; mnozylo sie
Kozakow bardziej, niz mogl podolac regestr krolewski ograniczony mozliwoscia
finansowa i wzgledami na potrzeby rolnictwa sasiednich krain. Jak na Zalesiu
do handlu, podobniez zaczeto na Rusi litewskiej zbiegac do Kozakow
naddnieprzanskich, Rus osiagnela tez wsrod Kozakow niebawem olbrzymia
wiekszosc, a inni ruszczyli sie przez Cerkiew. Prawoslawie laczylo i tutaj
wszystkich Kozakow.
Strona 74
Dmowski_Dzieje-Rosji
Glowna roznica pomiedzy "Doncami" a "Zaporozcami" z nad Dniepru polegala
na podkladzie ekonomicznym: Kozacy moskiewscy wystrzegali sie rolnictwa,
gdy tymczasem "polscy" dzielili zycie pomiedzy role a oboz warowny, "sicza"
zwany.
Ukraina, dawna Kijowszczyzna, zaczela sie od konca XVI wieku
zagospodarowywac na nowo. Krolowie czynili tam wielkie nadania "pustek",
kilko- a nawet kilkunastomilowych, skutkiem czego moznowladcy ruscy
zamieniali sie na najwiekszych przedsiebiorcow osadniczych, jakich zna historja
Europy. Sprowadzali osadnika tysiacami, a potrzebowali dziesiatek tysiecy; to
tez krzywo patrzal na kozaczyzne, ujmujaca im rak do pluga. Kozacy kobiet do
siczy nie zabierali. Kozak zonaty wybieral sobie na olbrzymich jeszcze
bezpanskich przestrzeniach stepu kawal ziemi, gdzie chcial, i zakladal sobie
"futor", t. j. mialy folwarczek. Zmieniali sie; czesc byla w siczy, zawsze w
pogotowiu wojennem, a czesc przy rodzinach, po futorach. [ Pobierz całość w formacie PDF ]