[ Pobierz całość w formacie PDF ]

mogłaś się ze mną skontaktować, gdybyś chciała.
To prawda, lecz w tamtym czasie miała ważne
powody, by tego nie robić. Próbując go zniechęcić,
oświadczyła:
– Po co miałabym tym sobie zawracać głowę?
– Daj spokój, Shaine, jesteś matką mojego dziecka.
– Daniel jest mój – odparła gwałtownie.
Jake zacisnął zęby.
– Ty mu powiesz, czy ja mam to zrobić?
– O czym?
Gniew, jaki go teraz ogarnął, niemal przeraził jego
samego.
– Że to ja jestem jego ojcem.
Tym razem Shaine wyrwała się z jego uścisku.
Wsunęła ręce do kieszeni i ogarnięta strachem, który
pochłonął resztki rozsądku, odparła:
– Żadne z nas o niczym mu nie powie.
– Wolisz, żeby się dowiedział od któregoś z są-
siadów?
– Nie musi się dowiedzieć o niczym!
Jake poczuł, jakby otrzymał cios w żołądek.
– Oczywiście, że musi.
– Nie rozmawiałeś z nim dzisiaj, prawda? Inaczej
znałbyś jego imię. Więc nie wie, kim jesteś, i tak ma
pozostać.
Jake cofnął się o krok; czerwona mgła gniewu prze-
słaniała mu wzrok. Ciężko dysząc, warknął:
44
SANDRA FIELD
– Za kogo ty się uważasz? Chcesz cofnąć czas?
Chcesz udawać, że mnie tu nie było i nadal o niczym nie
wiem? Dorośnij. To nie tak. Ja wiem o Danielu i nic
mnie nie utrzyma z dala od niego.
– Więc co zrobisz? Najmiesz zgraję prawników,
żeby mi go odebrali?
Znowu zraniła go boleśnie.
– Naprawdę mnie nienawidzisz – powiedział cicho.
– Spójrz na to z mojej strony. Żyję w dziurze zabitej
deskami i w porównaniu z tobą jestem żebraczką. Kogo
mogłabym nająć, żeby bronił interesów moich i Danie-
la? Sama Haileya z Deep Cove? Który przyjeżdża tu
dwa razy w tygodniu, żeby zebrać kary za parkowanie
i pogonić facetów, których bawi strzelanie do znaków
drogowych?
– Masz mnie za ostatniego łajdaka.
– Nie dostałeś się na szczyt, będąc wcieleniem cnót.
– Nie zmieniajmy tematu rozmowy – odparł spokoj-
nie. – Nigdy nie spróbuję odebrać ci Daniela, zresztą on
by się na to nie zgodził. Ale chcę być częścią jego życia.
Wynagrodzić mu stracony czas.
– Co wiesz o byciu ojcem? On nie ma dwóch lat,
tylko dwanaście. W każdych warunkach to trudny wiek.
Jak zareaguje, kiedy się dowie, że jego ojciec nagle się
pojawił?
Nie był to właściwy moment, by sobie przypominać,
jak on i Daniel patrzyli na siebie na lodowisku ani jak
bardzo nieswojo się potem poczuł. Co wiedział o byciu
ojcem? Nic. Zupełnie nic. Unikał dzieci tak samo jak
stałego związku.
– Nauczę się – mruknął, żałując, że nie brzmi w tym
więcej pewności.
CZŁOWIEK SUKCESU
45
– Daniel świetnie sobie radzi bez ciebie. Ma dobre
stopnie, uwielbia hokej, nie brak mu przyjaciół. Nie
potrzebuje ojca.
Przeczesała dłońmi splątane loki, starając się nie
dostrzegać walki na twarzy Jake’a.
– Jest jeszcze coś: Daniel ma tu dom. Złamiesz mu
serce, jeśli każesz mu spędzać weekendy i wakacje
z tobą, a potem wracać tutaj na resztę czasu. Wkrótce nie
będzie wiedział, gdzie jest jego miejsce.
– Ludzie są ważniejsi niż miejsca.
– Ważni dla niego ludzie mieszkają tutaj – odparła
uparcie. – Wyjedź stąd i zapomnij o nas, Jake. Dobrze ci
to wychodzi.
– Już za późno. Nie mogę zapomnieć, że mam syna
– mruknął.
Z gwałtownością, która go zaskoczyła, Shaine kop-
nęła najbliższą skałę.
– Jesteś jak ten granit: nie do ruszenia!
Roześmiał się mimo woli.
– Przypominasz wilczycę walczącą o swoje młode.
Jesteś równie uparta jak ja.
– Skończmy z tym! – zawołała. – Daniel jest dla nas
zbyt ważny; przestańmy się obrzucać obelgami.
– Nareszcie coś, co do czego się zgadzamy.
Jake nie zamierza odejść, úswiadomiła sobie Shaine
i zrobiło się jej niedobrze; nic, co mówiła, nie wywierało
na nim wrażenia. Został jej tylko jeden argument.
– Chcę cię o coś prosić – powiedziała z opanowa-
niem.
– Zależy o co.
– Zanim porozmawiasz z Danielem, wróć do Nowe-
go Jorku i zastanów się dobrze, czy naprawdę chcesz
46
SANDRA FIELD
być ojcem. Bo jeśli czegoś się nauczyłam przez ostat-
nich dwanaście lat, to tego że rodzicielstwo jest jednym
z największych zobowiązań. Azałożę się, że unikasz ich
jak ognia.
– Do tej pory unikałem... i to częściowo twoja wina
– odparł stalowym głosem. – Ale żeby dotrzeć na szczyt, [ Pobierz całość w formacie PDF ]