[ Pobierz całość w formacie PDF ]

przerzucania winy na innych, których obarczał odpowiedzialnością za swój pociąg do
alkoholu. Był też dumny z tego, że nie ma żadnych problemów seksualnych i  zawsze może .
We wcześniejszych latach nie przejawiał agresji w sferze seksualnej. Pózniej, po rozstaniu z
żoną, zaczął jednak okazywać coraz wyrazniejszą agresywność wobec swych łóżkowych
partnerek. Jak oświadczył badającemu go psychiatrze, jedną z jego  gierek było ich duszenie
w trakcie zbliżenia (miało ono służyć kontrolowaniu oddechu kobiet). Walter Krabonke
określał siebie jako kogoś, do kogo wcale nie pasuje historia z udziałem Agnes Brendel.
Orzekł,- iż w rzeczywistości to nie on popełnił ten  cudzy czyn . Nie chciał zamordować i nie
miało to nic wspólnego z seksem. Wszystkiemu była winna jedynie wściekłość na jego byłą
żonę.
Nie przekonało to jednak eksperta, który ocenił okaleczenie zwłok ofiary jako
 zaspokojenie popędu do destrukcji o podłożu seksualnym , w przypadku którego różne
uczucia - na przykład podniecenia seksualnego lub złości - splatają się ze sobą tak ściśle, że
nie sposób ich rozróżnić. Czynności związane z ćwiartowaniem zwłok charakteryzowały się
 silną dynamiką działań destruktywnych zmierzających nie tylko do unicestwienia kobiety
jako kobiety, lecz również człowieka jako człowieka .
Oceniając poczytalność Waltera Krabonke, biegły uznał, iż nie jest on upośledzony
umysłowo. Nie wykrył także oznak psychozy ani  objawów schorzeń o podłożu
neurofizjologicznym (na przykład z powodu urazu lub nowotworu). Psychiatra stwierdził
natomiast, że obwiniony cierpi na poważne zaburzenia osobowości, NA TROPIE ZAA.
RAPORTY PROFILERA które należy potraktować jako  inną poważną aberrację
psychiczną . Ocenił, iż samokontrola mężczyzny oraz jego zdolność kierowania swoim
postępowaniem zostały przypuszczalnie silnie upośledzone wskutek poważnego nadużywania
alkoholu, przez co Krabonke  mógł mieć ograniczoną poczytalność w chwili popełnienia
czynu .
Prokurator wygłaszający mowę oskarżycielską postawił tezę, że Walter Krabonke
uśmiercił Agnes Brendel umyślnie w celu zaspokojenia popędu płciowego lub ukrycia innego
czynu karalnego i zażądał wymierzenia oskarżonemu kary dożywotniego więzienia. Obrońca
wątpił natomiast, by jego klient dopuścił się brutalnego pobicia. Ocenił czyn Waltera
Krabonke jako wykorzystanie kobiety niezdolnej do stawiania oporu i wyraził
przypuszczenie, że do czynności seksualnych doszło dopiero po jej śmierci. Oświadczył, iż
oskarżonemu należy wymierzyć  karę pozbawienia wolności od roku do dwunastu lat .
Sąd nie chciał się przychylić do żadnego z tych wniosków i skazał Waltera Krabonke
na karę dwunastu lat pozbawienia wolności za  zgwałcenie ze skutkiem śmiertelnym . Trzej
sędziwie oraz dwaj ławnicy Wielkiej Izby Karnej sądu krajowego uznali za dowiedzione, iż
Krabonke użył przemocy fizycznej, by zmusić Agnes Brendel do obcowania płciowego, i
lekkomyślnie pozbawił ją przy tym życia. Musiał przecież wiedzieć, że gwałtowne i
długotrwałe duszenie może doprowadzić do śmierci. Sąd zakwestionował także
przedstawione przez psychiatrę przyczyny ograniczenia poczytalności Waltera Krabonke.
Mężczyzna nie znajdował się w stanie silnego upojenia alkoholowego i był  w pełni
zorientowany . Rozzłościł się po prostu, gdy Agnes Brendel odmówiła mu stosunku
intymnego.
W swym ustnym uzasadnieniu wyroku przewodniczący składu sędziowskiego zwrócił
uwagę na to, że  przepiłowanie zwłok nie mogło być wzięte pod uwagę jako czynnik
zaostrzający karę, gdyż służyło wyłącznie ułatwieniu przetransportowania zwłok. Sąd nie
skomentował okaleczenia piersi i genitaliów ofiary.
Wiele lat pózniej, gdy zacząłem się kształcić jako profiler, wydobyłem z archiwum
akta dawno już zapomnianej sprawy Waltera Krabonke. Chciałem dodatkowo sprawdzić
sporządzany wówczas przez siebie profil sprawcy i znalezć podobieństwa lub różnice, które
mógłbym uwzględnić w dalszej pracy.
Moje wcześniejsze przypuszczenia dotyczące Waltera Krabonke okazały się słuszne:
mężczyzna ten mieszkał w pobliżu miejsca znalezienia zwłok ofiary, znał szkołę i żył
samotnie. Mógł bez problemu sięgnąć po piłę, której potrzebował podczas prac przy
odnawianiu mieszkania. Nie miał samochodu i poruszał się rowerem. Pił chętnie alkohol i
odwiedzał restauracje, do których zaglądała i Agnes Brendel. Profil Waltera Krabonke
mógłby jednak okazać się bardziej skomplikowany. Dzisiejszy profiler wie, że powody, dla
których ktoś rozczłonkowuje zwłoki, bywają bardzo zróżnicowane i że określone sposoby
mutylacji (tak fachowo określa się okaleczanie) korelują z takim a nie innym typem sprawcy.
Dzięki temu już podczas oględzin zwłok możliwe jest wyciągnięcie ważnych wniosków co do
profilu sprawcy.
Dowiedziono, że osobą, która okalecza zwłoki, jest zawsze sam sprawca. Wyjątek
stanowią bardzo rzadkie przypadki nekrofilii. Określenie to pochodzi z greki (nekros -
 martwy , philia - skłonność ) i oznacza inklinację do obcowania płciowego z ludzkimi
zwłokami. Nekrofile włamują się na przykład do zakładów pogrzebowych lub kostnic, w
których dopuszczają się zgwałcenia, a czasem również okaleczenia zwłok.
Fakt okaleczenia nie mówi nam nic o wieku, wykształceniu ani pochodzeniu
społecznym sprawcy. Sprawcami okaleczeń bywają niemal zawsze mężczyzni, ofiarami zaś
najczęściej kobiety.
Sprawca bardzo często zna swą ofiarę, gdyż pochodzi z jej bezpośredniego otoczenia:
należy do rodziny, był partnerem ofiary lub łączyły go z nią kontakty prywatne bądz
zawodowe.
Z powodu poważnego często okaleczenia zwłok ustalenie przyczyny śmierci może
okazać się trudne nawet podczas obdukcji. W większości przypadków ofiara zostaje zadzgana
(użycie ostrego narzędzia), ginie wskutek uderzenia (użycie tępego narzędzia) lub - jak Agnes
Brendel - traci życie w wyniku uduszenia.
Dziś, opierając się na własnym doświadczeniu oraz wiedzy naukowej, mogę
powiedzieć, że istniały dwa powody, dla których Walter Krabonke okaleczył zwłoki Agnes
Brendel. Oddzielił jej głowę i kończyny wyłącznie dlatego, by ułatwić sobie
przetransportowanie ciała, którego nie mógł pozostawić w miejscu zbrodni. Tego rodzaju
rozczłonkowanie zwłok wynika z czysto praktycznych względów i określane bywa mianem
mutylacji defensywnej. Stanowi najczęstszą przyczynę okaleczeń. [ Pobierz całość w formacie PDF ]