[ Pobierz całość w formacie PDF ]

SPOSB 48
DZIEC DYLETANTA
Gdy czujesz, że popadasz w rutynę, a codzienne obowiązki zaczynają Ci ciążyć lub
czeka na Ciebie lista zadań do wykonania, a wszystkie są mało ciekawe, spróbuj zafundować
sobie Dzień Dyletanta.
Choć słowo to ma obecnie wydzwięk pogardliwy, gdyż określa kogoś, kto traktuje
wszystko mało poważnie, w rzeczywistości pochodzi ono od włoskiego wyrazu oznaczającego
przyjemność. Dyletant to ktoś, kto znajduje przyjemność w tym, co robi lub widzi. W
kontekście pracy Dzień Dyletanta oznacza połączenie tych dwóch znaczeń: przeskakujemy od
jednego zadania do drugiego, ale sprawia nam to przyjemność.
Wybierz sobie np. pięć różnych prac z piętrzącej się przed Tobą sterty. Przez cały dzień
przeskakuj od jednego zadania do drugiego co pół godziny lub w innym odpowiadającym Ci
odstępie czasu. Kiedy czas minie, odłóż je i przerzuć się na następne zadanie, bez względu na
to, czy ukończyłeś poprzednie czy nie. Ponieważ z każdym z nich będziesz miał do czynienia
sporadycznie, żadne nie stanie się zawalidrogą, a że z każdym z nich coś zrobisz, możesz
odnotować postępy na wszystkich frontach.
Zafundowanie sobie Dnia Dyletanta nadaje pewną lekkość ponuro wyglądającym
pozycjom z listy rzeczy do zrobienia. Być może zauważysz, że regularne zmiany działają na
Ciebie stymulujące i odświeżająco. Zamiast pogrążać się w każdym z nieprzyjemnych zadań po
kolei, przeskakujesz od jednego do drugiego. Jeśli na co dzień traktujesz pracę w taki sam,
męczący Cię sposób, spróbuj czasem zafundować sobie Dzień Dyletanta.
SPOSB 49
ZAOZ SI!
Popatrz tylko na tę górę rzeczy do zrobienia! Popatrz na te wszystkie koszmarne
zadania! Założę się, że ich nie znosisz. Są nudne. Są okropne. Są odrażające. Od jak dawna już
tu siedzisz? Dni? Tygodnie? Od ostatnich świąt? I masz większą ochotę na zrobienie ich niż
wtedy?
Jak bardzo nie masz ochoty tego robić? Jak bardzo tego wszystkiego nie znosisz? Jak?
Na pewno jeszcze bardziej niż Ci się wydaje! Pozwól, by Twoje prawdziwe uczucie frustracji
znalazło ujście; niech gniew na samo wspomnienie owych zadań rozpali w Tobie wściekłość.
Niech zawrze w Tobie i wypełni całą Twoją świadomość. Rozzłość się na nie porządnie.
Doskonale! A teraz rozzłość się jeszcze bardziej na swój marazm i własną bezczynność. Gdy
poczujesz, że jesteś bliski wybuchu, pozwól, by te uczucia znalazły ujście i posłużyły jako siła
napędzająca do działania - być może dość radykalnego. W istocie może być ono tak radykalne
(czy jesteś na to gotowy?), że złapiesz za ów raport czy cokolwiek innego i rozprawisz się z nim
raz na zawsze.
Wściekanie się na swoją pracę może wyglądać na dość głupie, lecz gniew jest
niewiarygodnie potężnym uczuciem. Może zmienić nawet najbardziej opornego marudera.
Wyzwolony gniew jest w stanie przełamać bariery i uwolnić pokłady energii, których istnienia
nawet nie podejrzewałeś. Wystarczy jej aż nadto, byś poradził sobie z tym, co Cię tak
przerażało lub co od tak dawna odkładałeś.
Wykorzystaj tę energię, by posłużyła jako paliwo dla Twojej motywacji i popchnęła Cię
do działania. Jeśli nic nie zdoła Cię zmienić, być może uczyni to gniew.
 Jeśli Twoja praca nigdy nie bywa nieznośna, to nie masz wcale pracy".
Malcolm S. Forbes
SPOSB 50
KARY
Czasem skuteczny może być dopiero szok. Kiedy motywacja odmawia powrotu na
właściwy poziom i zamiast tego z zadowoleniem sobie śpi, do działania może nas skłonić
przypominanie sobie, co może się zdarzyć, jeśli czegoś z tym nie zrobimy.
Niewykonanie niektórych pomniejszych zadań może mieć niewielkie konsekwencje.
Jednak nawet jeśli tak jest w istocie, kumulacja tego stanu rzeczy może spowodować poważne
problemy. Na przykład niewłączenie dokumentów do akt może wydawać się mało ważne - do
chwili, aż pilnie musimy odnalezć któryś z nich. Kiedy odkładamy wykonanie jakiegoś zadania
zbyt długo, może to:
" Doprowadzić do opóznień.
" Spowodować nieefektywność.
" Uczynić naszą pracę bardziej frustrującą.
" W rzeczywistości zwiększyć ilość pracy.
" Wpłynąć na jakość usług świadczonych naszym klientom.
" Sprawić problemy naszym kolegom (i zaszkodzić naszym relacjom z nimi).
" Wpłynąć na poziom wydajności.
Niewywiązania się z głównych zadań, takich, które stanowią podstawę naszej pracy,
może spowodować jeszcze większe kary. Nadmierne lub zbyt częste ociąganie się z
wykonywaniem ich może oznaczać:
" Utratę klientów.
" Utratę dobrych stosunków z bezpośrednimi zwierzchnikami.
" Stratę wolnego czasu, który będziemy musieli przeznaczyć na nadrabianie zaległości.
" Zwiększenie poziomu stresu.
" Utratę perspektyw awansu.
Może nawet oznaczać:
" Utratę pracy.
Pomyśl tylko, co to mogłoby oznaczać dla Ciebie, Twojej rodziny i Twoich perspektyw
na znalezienie innej pracy Jeśli pracujesz na własny rachunek, kary są równie wysokie. W
ostatecznym rozrachunku może to nawet oznaczać utratę firmy.
Tak, możesz zafundować sobie następną przekąskę, lecz w ten sposób oddalasz się od
sukcesu. Tak, możesz włączyć telewizor czy poczytać gazetę, ale czyniąc to, przestajesz
inwestować w swoją przyszłość. Tak, możesz również spędzić pół godziny na plotkach przez [ Pobierz całość w formacie PDF ]