[ Pobierz całość w formacie PDF ]

jeszcze wiele dni spędzonych razem. Nie mógł się już doczekać kolejnych
rozkosznych zmysłowych doznań z ponętną Lucy Flippence.
Siostrą osobistej asystentki&
Zadziwiające!
Stanowiła dla niego najlepszą możliwą nagrodę za miesięczną utratę Elizabeth
na rzecz Harry ego.
Lucy odwróciła głowę i spojrzała na niego. Jej brązowe oczy błyszczały
z rozkoszy, a na ustach widniał uśmiech erotycznego zaspokojenia.
 To było fantastyczne, Michael  rzekła uszczęśliwiona.
 Może pójdziemy wziąć razem prysznic?  zaproponował.
 O niczym bardziej nie marzę.
Poszli do łazienki. Wspólny prysznic dostarczył im kolejnej rozkoszy. Namydlali
się nawzajem i pieścili, odbywając coś, co powinno być grą wstępną, na którą
wcześniej zabrakło im czasu z niecierpliwego pośpiechu. Michael uświadomił
sobie, że czuje się przy Lucy tak szczęśliwy, jak nie był od bardzo dawna.
Podziwiał jej piersi, jej smukłe ciało. Poczuł znów przypływ pożądania.
 Hm&  mruknęła, spoglądając w dół na niego. W zadumie przechyliła głowę na
bok.  Może powinniśmy najpierw zabrać się za to, co mamy zrobić, bo inaczej
nigdy tego nie zrobimy.
 O czym mówisz?  spytał, całując ją w czoło.
 O spakowaniu rzeczy Ellie. Poza tym moglibyśmy otworzyć twoje wino i zjeść
to, co przygotowałam.  Zajrzała mu w oczy.  To nie znaczy, że wyglądasz, jakbyś
potrzebował pokrzepienia, ale może lepiej trochę zaczekajmy.
 Dobrze  zgodził się. Nie miał nic przeciwko czekaniu, które tylko zaostrzało
pożądanie.  Elizabeth nie będzie potrzebowała na wyspie wielu ubrań.
 Ale trzeba jej też wysłać kosmetyki, bieliznę.  Lucy zakręciła kurki prysznica
i wyliczała dalej:  Piżamę, nocną koszulę, a także piękny kaftan, który jej kupiłam
 uśmiechnęła się do Michaela.  Harry emu niewątpliwie się w nim spodoba.
 Nie jestem pewien, czy to dobrze dla twojej siostry.
Lucy obrzuciła go ostrym spojrzeniem.
 Sądzisz, że Harry nie będzie dobrze traktował Ellie?
Michael potrząsnął głową.
 Nie to miałem na myśli.
 A co? Ellie jest mi bardzo droga. Nie chcę, żeby została skrzywdzona.
Wzruszył ramionami.
 Po prostu odnoszę wrażenie, że Elizabeth nie akceptuje mojego brata.
Sposobu, w jaki z nią flirtuje.
 Hm& przypuszczalnie jeszcze mu nie ufa. Dwa lata temu jakiś facet chyba
ogromnie ją zawiódł i to odstręczyło ją od mężczyzn. Harry będzie się musiał
postarać, by zdobyć Ellie, ale niewątpliwie ją pociąga  powiedziała Lucy i otuliła
się ręcznikiem.
 A ty?  zapytał Michael, owijając sobie ręcznik wokół bioder.  Od jak dawna
nie jesteś z nikim związana?
 Och, od paru tygodni  odpowiedziała z beztroskim machnięciem ręką i wyszła
z łazienki.
 I tamto zerwanie cię nie zdruzgotało?
 Ani trochę. Ten związek kulał już od jakiegoś czasu i wreszcie postanowiłam
go zakończyć.
Weszła do drugiej sypialni. Michael podążył za nią i przyglądał się, jak otworzyła
ścienną szafę i zdjęła z najwyższej półki średniej wielkości walizkę.
 Ta powinna wystarczyć  orzekła. Położyła ją na łóżku i wskazała Michaelowi
krzesło przy stoliku komputerowym.  Usiądz, a ja będę
pakować rzeczy.
Michael usłuchał. Zauważył, że sypialnia Elizabeth bardzo się różni od pokoju
Lucy. Nie było tu żadnych barwnych akcentów i panował bezosobowy porządek.
 Dlaczego odeszłaś od tamtego faceta?  zapytał.
Przewróciła oczami.
 Zaczął mną dyrygować. Pragnął, żeby wszystko było tak, jak on chce. Według
mnie związki powinny mieć charakter partnerski. Nie zamierzam pozwalać, żeby
ktoś mi mówił, co mam zrobić, jak się ubierać, co odpowiadać.
 Nie szanował cię jako osoby  domyślił się Michael.
 A dlaczego ty nie jesteś z nikim związany?  spytała nagle Lucy i powróciła do
pakowania ubrań.
 Moja ostatnia partnerka uważała, że nie poświęcam jej dostatecznie wiele
czasu. Chciała, żebym na każde jej skinienie rzucał pracę.
 Ach, tak!  rzekła z uśmiechem Lucy i włożyła do walizki naręcze ubrań.  Nie
miała szacunku dla twojej pozycji zawodowej.
Michael przytaknął.
 Była skoncentrowana wyłącznie na sobie.
Lucy potrząsnęła głową i rzekła z goryczą:
 Zawsze zaczyna się dobrze i myślisz, że będzie wspaniale. A potem wszystko
się psuje.  Spojrzała na niego błyszczącymi oczami.  Zawrzyjmy umowę,
Michael. Ja nie będę próbowała zmienić ciebie, a ty mnie. Jeśli okaże się, że nie
pasujemy do siebie tacy, jacy jesteśmy, pogodzimy się z tym i rozstaniemy bez
żalu.
 Taki układ mi odpowiada  odrzekł Michael.
Nie chciał zmieniać w Lucy niczego. Podobały mu się jej bezpośredniość
i spontaniczność. Przypuszczał, że jej ostatni partner był typem faceta, który chce [ Pobierz całość w formacie PDF ]