[ Pobierz całość w formacie PDF ]

niewymownym smutkiem.
Dogoniłem Jo-Ana i dotknąłem jego ramienia.
 Co to wszystko znaczy?
 To, co słyszałeś  odparł, zwalniając, aby nabrać tchu.
 Tobie mówiła to samo?
 Tymi samymi słowami.
 Kiedy?
 Gdy umarłem i wróciłem do życia. Chciałem żyć tak jak ona, zostać pustelnikiem
na górze. Sądziłem, że mogę być jej sługą albo uczniem. Ale powiedziała, że moja
praca na tym świecie jeszcze nie dobiegła końca, i wygłosiła te słowa o tobie.
 Opowiadałeś jej o mnie, o mojej przeszłości?
 Nie  wyjaśnił cierpliwie.  Nie było potrzeby, ona wszystko wie. Mówiła, że mam
ci służyć, bo ty przyniesiesz pokój.
 Pokój?  powtórzyłem.
Czy właśnie pokój miała na myśli, mówiąc o pragnieniu Niebios? Nie byłem nawet
pewien, co oznacza to pojęcie. Samo słowo  pokój brzmiało jak wyjęte z fantazji
Ukrytych, z historii królestwa, o którym matka szeptała mi wieczorami. Czy
kiedykolwiek uda się powstrzymać wojny klanów? Cała klasa wojowników zajmowała
się walką  do tego ich wychowywano i szkolono, po to żyli. Posłuszni tradycji i
poczuciu honoru osobistego mieli ciągłą potrzebę zagarniania terytorium, co wiązało
się z utrzymywaniem armii zgodnie z wymogami kodeksów wojennych i wciąż
zmieniających się sojuszy, a nade wszystko z przytłaczającymi ambicjami watażków
takich jak Iida Sadamu, a teraz również i Arai Daiichi.
 Pokój dzięki wojnie?
 A jest inny sposób?  zapytał Jo-An.  Czekają nas bitwy. Cztery wygrane, jedna
przegrana.
 Dlatego już się szykujemy. Widziałeś mężczyzn w garbarni, widziałeś ich oczy.
Od czasu gdy swym wypadem do zamku Yamagata miłosiernie położyłeś kres
cierpieniom Ukrytych, jesteś dla tych ludzi bohaterem. A potem& to, co zrobiłeś dla
pana Shigeru w Inuyamie& Nawet bez wyroczni gotowi są za ciebie walczyć. A teraz
w dodatku mają pewność, że bóg jest po twojej stronie.
 Ta kobieta siedzi w górskiej kapliczce i używa młynka modlitewnego 
zamyśliłem się.  A jednak pobłogosławiła nas na modłę twego ludu.
 Naszego ludu  poprawił mnie. Pokręciłem głową.
 Nie przestrzegam już tych nauk. Wiele razy zabijałem. Naprawdę wierzysz, że
przemawia przez nią twój bóg?
Albowiem Ukryci głoszą, że Tajemny Bóg jest jedynym prawdziwym bogiem, a
duchy czczone przez innych to jedynie złudzenia.
 Nie wiem, po co bóg każe mi jej słuchać. Ale każe, więc słucham.
Oszalał, pomyślałem, tortury i strach doprowadziły go do obłędu.
 Powiedziała:  Wszystko jest jednym . Chyba w to nie wierzysz?
 Wierzę w nauki Tajemnego  powiedział cicho.  Przestrzegam ich od
dzieciństwa. Wiem, że są słuszne. Ale wydaje mi się, że istnieje miejsce poza
słowami, poza naukami, gdzie to zdanie mogłoby być prawdą. Gdzie widać, że
wszystkie wiary płyną z jednego zródła. Mój brat, który był kapłanem, uznałby to za
herezję. Jeszcze nie dotarłem do tego miejsca, ale ona w nim mieszka.
Milczałem, myśląc, że jego słowa odnoszą się również do mnie. Czułem, że trzy
składowe mojej natury drzemią we mnie, zwinięte niczym węże, z których każdy,
gdybym mu pozwolił, zdołałby uśmiercić pozostałe. Prowadząc jeden rodzaj życia,
sprzeniewierzałbym się sobie w dwóch trzecich Mogłem jedynie posuwać się
naprzód  przekroczyć podziały i znalezć sposób, aby je usunąć.
 I ty również w to wierzysz  rzekł Jo-An, jakby czytając w moich myślach.
 Chciałbym  westchnąłem.  Ale ona żyje w stanie najwyższego uduchowienia,
podczas gdy ja& ja mam bardziej praktyczne podejście. Po prostu nic innego mi nie
pozostaje.
 A więc jesteś tym, który przyniesie pokój.
Nie chciałem słuchać tej wyroczni. Zwiastowała zarazem coś więcej i coś mniej niż
to, czego pragnąłem w życiu. Ale słowa starej kobiety zapadły mi głęboko w duszę i
już nie umiałem się od nich wyzwolić.
 Ci ludzie w garbarni& twoi ludzie& nie będą walczyć, prawda?
 Niektórzy tak.
 A potrafią?
 Można ich nauczyć. Istnieje wiele innych rzeczy, które umieją robić  budować,
nosić ciężary, prowadzić po sekretnych ścieżkach.
 Takich jak ta?
 Tak. Tę wydeptali węglarze. Zawsze maskują początek drogi stosem kamieni.
Mają przejścia przez całe góry. [ Pobierz całość w formacie PDF ]