[ Pobierz całość w formacie PDF ]

patrzyła, jak smok stopniowo łagodnieje i przytula głowę do twarzy chłopca. Kandydat na jezdzca
uśmiechnął się niedowierzająco.
Lessa spostrzegła, że inny smok także brata się z innym chłopcem. W tym samym czasie dwa
kolejne smoki wykluły się z jaj. Jeden z nich przewrócił wystraszonego chłopca i przemaszerował
po nim. Jego szpony rozorały ciało chłopca. Smok, który szedł za nim, zatrzymał się przy rannym
dziecku, schylił swą głowę i przytulił ją do twarzy chłopca piszcząc w podnieceniu. Chłopiec
ledwie zdołał się podnieść, łzy bólu płynęły mu po policzkach. Lessa usłyszała, jak mówił do
smoka, by się o niego nie martwił, że jest tylko trochę poturbowany.
Powoli młode smoki potworzyły z chłopcami pary. Zieloni jezdzcy opadli w dół, unosząc
niezaakceptowanych kandydatów. Następnie błękitni jezdzcy opuścili się na dno jaskini i
wyprowadzili pary z groty. Młode smoki skrzeczały i machały mokrymi skrzydłami zachęcane do
marszu przez swych nowo zdobytych partnerów.
Lessa odwróciła się i spojrzała na złote jajo. Wiedziała, czego się może spodziewać,
naśladując zachowanie chłopców, którzy zostali wybrani przez smoki.
W złotej skorupie pojawiła się szczelina. Na jej widok dziewczyny zareagowały przerażonymi
okrzykami. Niektóre z pozostałych kandydatek zemdlały, inne zaś zbiły się w gromadkę. Szczelina
w jaju powiększyła się i przebiła się przez nią trójkątna głowa bestii. Lessa zastanawiała się z
nadzwyczajnym spokojem, ile czasu trzeba, by smok osiągnął dojrzałość. Wykluta bestia nie była
co prawda mała. Wystająca z jaja głowa była znacznie większa niż pyski samców. Należało się
zatem spodziewać, że smoczyca, gdy dorośnie po dziesięciu Obrotach, będzie od nich większa.
Lessa słyszała głośny szum wypełniający pomieszczenie. Zdała sobie sprawę, że szum
pochodzi od spiżowych smoków obserwujących narodziny ich partnerki, ich nowej królowej.
Pomruk przybierał na sile, gdy skorupa rozpadła się na kawałki i wynurzyło się złoto połyskujące
ciało samicy. Smoczyca potknęła się i wbiła się pyskiem w miękki piasek. Wymachując mokrymi
skrzydłami wyprostowała się, komiczna w swych niezgrabnych ruchach. Z nagłą i niespodziewaną
szybkością rzuciła się w kierunku sparaliżowanych przestrachem dziewcząt. Zanim Lessa zdołała
zareagować, potrząsnęła pierwszą dziewczyną tak gwałtownie, że kręgosłup głośno chrupnął i
dziewczyna opadła bezwładnie na ziemię. Bestia skoczyła w kierunku następnej dziewczyny, ale zle
oceniła odległość i upadła. Chciała się podeprzeć jedną łapą i przy okazji przeorała ciało
dziewczyny od barku aż po udo. Krzyk ranionej śmiertelnie dziewczyny zaniepokoił smoczycę i
przywrócił do życia pozostałe dziewczyny. Rozsypały się w panicznej ucieczce, potykając się i
padając na piasek.
Gdy smoczyca, rycząc żałośnie, ruszyła w kierunku panikujących kobiet, Lessa poszła za nią.
Dlaczego ta niemądra dziewczyna nie uskoczyła w bok - pomyślała Lessa. Chwyciła mocno
paszczę bestii. Smoczyca była tak słaba i niezgrabna, że nie mogła zrobić nikomu krzywdy, o ile
zachowało się choć trochę ostrożności.
Lessa odwróciła głowę bestii tak, by jej oczy musiały na nią spojrzeć... i zatraciła się w tym
spojrzeniu.
Uczucie radości zalało umysł Lessy. Poczuła falę ciepła, czułości i czystego przywiązania.
Nigdy już Lessa nie będzie samotna. Miała przyjaciółkę czule reagującą natychmiast na każdą
zmianę nastroju jej umysłu i serca.
Jaka cudna jest Lessa, dziewczyna usłyszała myśl smoczycy, jaka miła, mądra, jaka dzielna.
Lessa niemal odruchowo sięgnęła ku miękkim obrzeżom oka smoka, by je pogłaskać.
Smoczyca zmrużyła oczy. Lessa uspokajająco poklepała miękką szyję, która wygięła się ufnie
w jej kierunku. Zwierzę niezdarnie przekręciło się na bok i nadepnęło sobie na skrzydło. Bestia
boleśnie zaskomlała. Lessa ostrożnie podniosła zle postawioną nogę i uwolniła skrzydło.
Smoczyca przestała piszczeć. Jej oczy śledziły każdy ruch Lessy. Trąciła ją i Lessa zajęła się
posłusznie drugim okiem smoka.
Zwierzę dało do zrozumienia dziewczynie, że jest głodne. Zaraz damy ci coś do zjedzenia,
Lessa zapewniła ją pospiesznie. Jak mogła o tym zapomnieć?
Nie uwierzyłaby, gdyby ktoś wcześniej jej powiedział, że pokocha tak szybko tę bestię. Tak [ Pobierz całość w formacie PDF ]