[ Pobierz całość w formacie PDF ]

 Zemsta rodowa należy w Illyrii do tradycji, szczególnie w górach, skąd pochodziła
mama i rodzina Considine'ów. Książę Alex stara się to wykorzenić, ale akty zemsty
rodowej wciąż się zdarzają. Jeśli ktoś dowiedzie, kim jesteś, znajdziesz się w
prawdziwym niebezpieczeństwie. Ze mną nie ma problemu - mało kto wie, że
jestem twoją siostrą".
I jeszcze dopisek:
 Zrozumiem, jeśli nie będziesz chciała mieć ze mną więcej do czynienia. Mama
mówiła, że PC kazał zabić twojego ojca po to, żeby się z nią ożenić. Musiała mu
ulec, bo groził, że zabije ciebie".
- O, Boże! -jęknęła Jacoba i poczuła, że robi jej się słabo.
Nie tylko ona była w niebezpieczeństwie. Jeśli zemsta rodowa nadal obowiązywała
wśród społeczności Illyrii, Lexie mogła się stać jej celem, gdyby tylko ujawniono
fakt, że jest córką Paola Considine'a.
Jacoba nie mogła zlekceważyć przerażającego prawa, wywodzącego się ze
średniowiecza. Lexie była racjonalna i praktyczna i to ona doszła do prawdy. Jeśli
twierdziła, że zemsta rodowa nadal funkcjonuje w Illyrii, to musiało tak być.
Po bezskutecznych próbach dodzwonienia się do siostry, wysłała e-mail,
zapewniając, że ją kocha i zaklinając, żeby została w australijskiej głuszy, dopóki
sprawy się jakoś nie ułożą. Potem przez parę godzin siedziała w internecie, lecz
tam znalazła tylko potwierdzenie tego, co już wiedziała. Musiała coś wymyślić,
żeby zapewnić siostrze bezpieczeństwo. W końcu doszła do wniosku, że powinna
się porozumieć z Markiem.
A jeśli on też wierzył w słuszność zemsty rodowej? To chyba niemożliwe. Był
wykształconym, kulturalnym człowiekiem, wychowanym we Francji, jednym z
najbardziej cywilizowanych krajów świata. Nie mógł popierać przemocy i
morderstwa jako sposobu załatwiania zadawnionych konfliktów. Tylko on mógł
coś poradzić w takiej sytuacji i postanowiła z nim porozmawiać, ze względu na
bezpieczeństwo Lexie.
Zresztą książę był wszędzie.
Anula & Polgara
ous
l
anda
sc
Kiedy znękana włączyła telewizor, zaraz go zobaczyła. Z właściwym sobie
wdziękiem i lekkością odpowiadał na pytania dziennikarza i sprawiał wrażenie, że
to dla niego drobnostka. Czar i inteligencja tego mężczyzny emanowały z ekranu, a
Jacoba śledziła wywiad ze ściśniętym sercem.
Dlaczego ze wszystkich mężczyzn na świecie musiała pragnąć akurat tego, który
był dla niej zakazany?
Minął dopiero dzień jej pobytu w Londynie, kiedy odezwał się telefon, a w
słuchawce usłyszała głos Marca. Był pod domem i chciał, żeby go wpuściła.
Już na pierwszy rzut oka poznała, że był zły i domyśliła się, że wie.
- O co chodzi? - zapytała z drżeniem. - Dlaczego przyszedłeś?
- Czy masz mi coś do powiedzenia? Angielski księcia był nieskazitelny, lecz miał
tę samą intonację, z jaką mówiła jej matka.
- Nie wiem, o co ci chodzi. - Jacoba próbowała grać na zwłokę, lecz na próżno, bo
książę podał jej kopertę z jakimś dokumentem.
Czytała i z każdym przeczytanym słowem bardziej bladła. W końcu musiała się
oprzeć.
No tak, Gregory Border musiał teraz czuć słodycz zemsty. Od jak dawna mógł
wiedzieć, kim były ona i Lexie?
Kiedy skończyła, miała już całkiem inny nastrój. Nie posiadała się z wściekłości.
- To jest jeden stek kłamstw - wybuchnęła. - Jak ty w ogóle śmiesz...?
- To prawda - odpowiedział głosem pozbawionym emocji - i na pewno o tym
wiesz.
Nawet nie zauważyła, że i tym razem odezwał się po illyryjsku.
- Mój ojciec nie był Brytyjczykiem tylko Szkotem, który zginął, walcząc w górach z
oddziałami Paula Considine'a.
- Tak, zginął podczas zasadzki, w której stracili życie moi dziadkowie, lecz był
doktorem w IIlyrii. A twoja siostra jest córką Paula Considine'a.
Odczuła to bardzo boleśnie, lecz odwróciła twarz, żeby Marco tego nie dostrzegł.
Anula & Polgara
ous
l
anda
sc
- To wiem, ale cała reszta to kłamstwa.
Na twarzy księcia pojawił się nieprzyjemny grymas.
- A, w które fragmenty nie wierzysz? %7łe twoja matka była kochanką Paula
Considine'a, a potem jego żoną?
- W nic, w nic! - krzyknęła z wściekłością. - Ale wiem na pewno, że nie była jego
kochanką!
On jednak mógł przedstawić dowody: notatki prasowe, zdjęcia, tytuły. Cała sprawa
w swoim czasie nie była sekretem.
- Nie - zaprotestowała jeszcze raz, ale już ciszej. Kręciło jej się w głowie.
- Możliwe, że twoja matka nie chciała, aby jej dzieci o tym wiedziały - dodał
uprzejmie. - Byłoby to z jej strony zupełnie naturalne.
Przyglądał jej się z wyrazem twarzy niezdradza-jącym żadnych uczuć.
- To nie jest wina twojej siostry, że miała takich rodziców - zauważył gwoli
sprawiedliwości. - Ani twoja. Dlatego już uruchomiłem mechanizmy, które uciszą
zainteresowanie mediów.
- Nie wierzę, żeby moja matka byłą jego kochanką - broniła się, dotknięta do
żywego. - A jeśli była, to pod przymusem. Ona nienawidziła Paula Considine'a!
Bała się go.
- Być może, ale to nie zmienia faktu, że wydała mu twojego ojca i partyzantów.
Marco był nieprzejednany, surowy i osądzający.
- Nie zrobiła tego. Nigdy nikogo by nie zdradziła. Była najbardziej prawą, uczciwą
i lojalną osobą, jaką znałam - warknęła przez zaciśnięte zęby i w tym momencie
ogarnął ją nagły strach. Czyżby Marco przyszedł tutaj jako rzecznik rodowego
prawa zemsty?
- Nawet osoby uczciwe i lojalne mogą ulegać manipulacjom - nie ustępował. -
Czy opowiadała ci coś o swoim życiu w Illyrii?
- Rzadko o tym mówiła. %7łyła w lęku, że tajna policja Illyrii może ją znalezć.
Marco machnął ręką bagatelizująco.
Anula & Polgara
ous
l
anda
sc
- Nie ma znaczenia, czy w to wierzysz, czy nie, ale pozostaje faktem, że twoja
siostra jest jedną z Considine'ów. A obie jesteście córkami kobiety, która wydala
około piętnastu ludzi oddziałom dyktatora. Wszyscy oni zginęli - jedni od kul, inni z
jego ręki, jeszcze inni z rąk jego oprawców.
- Czy to, że zabrała nas i uciekła, kiedy tylko mogła, nie przemawia na jej
korzyść?
- To świadczy tylko o tym, że nawet najbardziej żądne władzy kobiety mogą się
czasem okazać dobrymi matkami. - Gestem powstrzymał ją, żeby mu nie
przerywała. - I że była dość bystra, by rozumieć, że skoro nie mogła dać
dyktatorowi syna...
- Co to znaczy? Marco uniósł brwi. [ Pobierz całość w formacie PDF ]