[ Pobierz całość w formacie PDF ]

eksperymentów z zupami.
 Czyli nie marnuje czasu. Uwa\aj, \ebyś go nie utuczyła. Annie
wybuchnęła śmiechem.
 Powiem mu to. Kochana, kiedy wpadniesz?
 Mo\e w sobotę.
 Zapraszam.
Annie odło\yła słuchawkę i spojrzała na syna, który czytał ksią\kę.
 Zapomniałeś o francuskim?
 Ju\ skończyłem.
 Naprawdę?
 Naprawdę. Dostanę lody?
 Najpierw przygotuj ksią\ki i zeszyty na jutro. Na pewno odrobiłeś
wszystkie lekcje?
Chłopiec zrobił taką minę, \e Annie ścisnęło się serce. Wykapany
Etienne. To niepojęte, \e przez cały dzień wcią\ myśli o dawno zmarłym
ukochanym.
I o ledwie co poznanym właścicielu Ancient House.
W nocy przyśnił się jej Etienne. Zaprowadził ją pod rozło\ysty dąb i
namiętnie całował. Lecz gdy księ\yc oświetlił mu twarz, okazało się, \e to był
Michael.
Obudziła się, marząc o uczuciu, o którego istnieniu prawie zapomniała.
ROZDZIAA TRZECI
Michael ju\ hałasował na piętrze, gdy Annie otworzyła bar o wpół do
dziewiątej. Przed dziewiątą przyszła Grace, a chwilę pózniej Chris i Jackie.
 Co to za historia z tym właścicielem?  zapytała Chris.
 Jaka historia?  zdziwiła się Annie.  Po prostu zabrał się do
demolowania mieszkania.
 Nie jesteśmy ślepe, to i owo zauwa\yłyśmy  powiedziała Grace.
 Rozmawiałyśmy na ten temat  dodała Jackie. Annie głośno westchnęła.
 Muszę wam przypomnieć, \e Michael jest właścicielem Ancient House.
 Byłaś dla niego wyjątkowo miła.
 A jaka mam być? Czy to dziwne, \e dobrze go traktuję? Trudno, \ebym
się na niego boczyła.
 Mo\na wiedzieć, o kogo chodzi?
Michael, który wszedł niezauwa\ony, miał minę świadczącą o tym, \e
słyszał ostatnie zdania, dlatego Annie uznała, \e wypada odpowiedzieć zgodnie
z prawdą.
 O ciebie. Te trzy gracje uwa\ają, \e między nami coś się kroi. Nudzą
się, dlatego szukają sensacji i robią z igły widły, \eby mieć temat do plotek.
 Miłe panie, Annie ma rację, bo nic się nie zaczyna.  Zrobił znaczącą
pauzę.  W sekrecie wyznam wam jednak, \e bardzo tego \ałuję, choć zarazem
mówię sobie, \e póki człowiek \yje...  Spojrzał na Annie z łobuzerskim
błyskiem w oku.  Czy zaprzepaściłem szansę na śniadanie?
Miała ochotę go uderzyć, a jednocześnie pocałować. Ostatecznie wybrała
trzecie wyjście i uśmiechnęła się wyrozumiale.
 To zale\y, czy będziesz cicho siedział, czy te\ zaczniesz tu mieszać. Te
 miłe panie nie potrzebuję szczególnej zachęty, by rozpuścić swe języki.
 Jak\ebym śmiał podburzać.
 Mo\na wiedzieć, co pan robi na piętrze?  Jackie pochyliła się ku
niemu, ukazując obfity biust, co bardzo zirytowało Annie.  Chodzi panu o to,
\eby całej okolicy imponować hałasem?
 Nie. Ale cieszy mnie, \e chocia\ czymś zaimponowałem, bo ta kuchnia
drwi sobie ze mnie.
Gdy wyciągnął pokaleczone ręce, trzy miłe panie zaczęły się nad nim
u\alać, co Annie doprowadziło do cichej furii. Postawiła na stoliku półmisek z
kanapkami, dzbanek z kawą, drugi z herbatą oraz talerze i fili\anki.
 Proszę, wasze śniadanie.
Kanapki błyskawicznie zniknęły, głównie w brzuchu Michaela.
 Ruth radziła, \eby cię nie przekarmiać, bo się roztyjesz  mruknęła
Annie.
 Wiem, \e bywa perfidna  westchnął Michael.
 Nie chce mieć szefa grubasa.
Michael się roześmiał, ale nie tak radośnie jak Etienne, tylko z tłumionym
smutkiem. Annie pomyślała, \e pewnie rzadko się śmieje.
 Jak postępuje remont?  zainteresowała się Grace.
 Jak po grudzie. Chyba porąbię wszystko siekierą.  Wypił resztę kawy i
wstał.  Do widzenia.
 Te\ muszę ju\ iść  powiedziała Chris z \alem.  Czeka mnie bój z
oporną pralką. Te\ zasłu\yła na siekierę. Miałabym problem z głowy i
mogłabym siedzieć z wami do południa.
Annie wstawiła talerze do zmywarki, wytarła stolik, dolała kawy do
dzbanka i usiadła. Postanowiła nie dopuścić, by wścibskie przyjaciółki zaczęły
ją wypytywać o Michaela.
 Zamierzam przetestować nowe zupy, ale najpierw powiedzcie, które z
mojej kuchni najbardziej wam smakują.
 Pasternakowa jest super  powiedziała Grace. Jackie skrzywiła się z
niesmakiem.
 Eee tam, wygląda jak rzadkie piure z ziemniaków. Wolę warzywną, bo
coś w niej pływa.
 Minestrone, którą podawałaś w ubiegłym roku, niezbyt mi podchodziła [ Pobierz całość w formacie PDF ]