[ Pobierz całość w formacie PDF ]

A potem spędziliśmy kilka wyjątkowo miłych i
A potem, \eby zapoznać naszych gospodarzy z namiętnych chwil, całując się koło jego
Zachodniej Wirginii z klimatem Nowego Jorku, Lilly, Tina
75
i ja odśpiewałyśmy naszą własną wersję utworu Destiny's
Child Survivor, który
74
namiotu, kiedy miał jakoby odkładać na miejsce gitarę.
Mogę tylko powiedzieć... dziękuję. DZIKUJ CI,
GRANDMERE!!! Bo bez niej i bez mo\liwości
skorzystania z jej prysznica Micha-el i ja być mo\e nigdy
nie wyrobilibyśmy sobie tak głębokiego zrozumienia dla
teologii młotka, jakie mamy w tej chwili.
Zroda, 16 marca, 22.00, poddasze
Jestem w domu!!! NARESZCIE!!!
Powrotna jazda autobusem z Zachodniej Wirginii była
O WIELE fajniejsza ni\ jazda w tamtą stronę. Po pierwsze,
dyrektor Gupta upewniła się, \e Borys został porządnie
znieczulony aviomarinem, zanim w ogóle wpuściła go na
parking. A poza tym wszyscy byli tak zmęczeni, \e zasnęli,
zanim jeszcze wjechaliśmy na autostradę.
Kiedy autobus wreszcie się zatrzymał przed Liceum
imienia Alberta Einsteina i wszyscy zaczęli się z niego
wysypywać, \eby odebrać swoje baga\e od Charliego, było
mnóstwo wzajemnego ściskania się i okrzyków:  No to do
zobaczenia
77
w poniedziałek!" między ludzmi, którzy przed tą wycieczką
- Nawet jeśli wyje\d\asz na ferie wiosenne -
wcale się ze sobą nie przyjaznili. Jak my i Peter Tsu.
odparłam.
Najśmieszniejsza rzecz zdarzyła się, zanim jeszcze
- Nawet jeśli jesteś księ\niczką? - spytała mama.
wyjechaliśmy z Kawału Mamałygi. Doktor Gonzales
podszedł do mnie z bardzo za\enowaną miną i powiedział: - ZWAASZCZA jeśli jesteś księ\niczką - po-
wiedziałam.
- Księ\niczko Mio, proszę przekazać swojej
babce, \e ogromnie się cieszę, \e miałem okazję A potem sięgnęłam po słuchawkę i zadzwoniłam do
ją poznać. To prawdziwie dynamiczna kobieta. Number One Noodle Son i zamówiłam dla nas wszystkich
na obiad kluski na zimno z sezamem.
Ho ho! Wygląda na to, \e nie jestem jedyną
przedstawicielką rodu Renaldich, która pozostawiła po
sobie jakiś ślad w Kawale Mamałygi.
Jestem taka szczęśliwa, nareszcie w domu! Biegałam
po całym poddaszu i całowałam wszystko, za czym
tęskniłam, włącznie z Grubym Louie, materacem na moim
tapczanie, wanną, lodówką i telewizorem.
Ale najmocniej wycałowałam mamę i powiedziałam
jej, \e chocia\ Zachodnia Wirginia jest w porządku i tak
dalej, to prawdą jest, co mówi Dorotka w Czarnoksię\niku
z krainy Oz, a mianowicie, \e nie ma jak w domu.
- Nawet jeśli wyje\d\asz na ferie wiosenne?
- upewniła się mama.
78 [ Pobierz całość w formacie PDF ]