[ Pobierz całość w formacie PDF ]

nie.
Prze ra żo na za czę ła szu kać w pa mię ci tam tej chwi li, gdy za po zna wa ła się z tre -
ścią umo wy. Mu sia ła po mi nąć frag ment o dzie ciach. Wca le jej to nie dzi wi ło, sko ro
nie pla no wa li za ło że nia ro dzi ny w naj bliż szym cza sie. Byli w so bie sza leń czo za ko -
cha ni i chcie li na cie szyć się sobą. Wte dy na wet nie przy szło jej do gło wy, że w nie -
da le kiej przy szło ści przyj dzie jej za pła cić tak wy so ką cenę za mi łość.
ROZDZIAA SZSTY
Chciał być dla niej miły, ale Chris sie wszę dzie wie trzy ła pod stęp. W efek cie do -
pro wa dzi ła do tego, że mu sie li sta nąć do wal ki na noże. A może wina le ża ła po jego
stro nie. Może nie po tra fił grać uczci wie. W Mar wa nie król w każ dej sy tu acji miał
ostat nie sło wo i na koń cu za wsze znaj do wał się ktoś, kto czuł się przez nie go nie -
spra wie dli wie po trak to wa ny. Z cza sem Jaul na uczył się więc, że nie zdo ła za do wo lić
wszyst kich, bez wzglę du na ne go cja cje i kom pro mi sy.
Tym ra zem mu siał ugo dzić Chris sie. Sta ła przed nim bla da jak ścia na, wpa tru jąc
się w umo wę przed ślub ną, któ rą pod pi sa ła z wła snej nie przy mu szo nej woli.
 Czy na dal chcesz tego roz wo du?
Jej nie bie skie czy bły snę ły ni czym bły ska wi ce prze ci na ją ce nie bo.
 Nie zmie nię zda nia!  wark nę ła wście kle.
 W ta kim ra zie, kie dy na dej dzie od po wied ni mo ment, za miesz kam z bliz nia ka mi
w od dziel nym domu. Oczy wi ście w Mar wa nie. Do tego cza su bę dziesz mu sia ła jed -
nak żyć ze mną pod jed nym da chem. Oba wiam się, że nie mogę za pro po no wać ci nic
lep sze go  wy ja śnił Jaul po nu ro.  Tyl ko w ten spo sób bę dzie my mo gli spra wo wać
wspól ną opie kę nad na szy mi dzieć mi.
 To ni g dy nie były na sze dzie ci! Wy cho wy wa łam je w po je dyn kę!  krzyk nę ła
Chris sie gło sem peł nym bólu i żalu.
 Bo nie mia łem po ję cia o ich ist nie niu  za uwa żył Jaul.
 Mam uda wać, że na sze mał żeń stwo nie jest tyl ko fik cją?  Za czę ła krą żyć po po -
ko ju ni czym zwie rzę uwię zio ne w klat ce.  Jak mo żesz mi to ro bić? Naj pierw po rzu -
ci łeś mnie na całe dwa lata, a te raz jesz cze to! Czy ty nie wiesz, co to przy zwo -
itość?
 Dla mnie to nie ta kie pro ste. %7łeby za pew nić dzie ciom na leż ny im sta tus i ak cep -
ta cję mo je go ludu, je stem go to wy uda wać szczę śli we mał żeń stwo. Zaj mą od po wied -
nie miej sca w ro dzi nie kró lew skiej jako ksią żę i księż nicz ka. To tak samo mój obo -
wią zek, jak i twój.
Chris sie po my śla ła, że przez ostat nie dwa lata ro dzi ciel skie obo wiąz ki od bie ra ły
jej wol ność i nie za leż ność. Czu ła się po krzyw dzo na przez los, bo dla dzie ci zre zy -
gno wa ła prak tycz nie ze wszyst kich swo ich pla nów. Tym cza sem Jaul po ja wiał się
w ich ży ciu tyl ko wte dy, kie dy miał na to ocho tę.
Pod wpły wem im pul su po de szła do drzwi, po cią gnę ła za klam kę i wy szła na ko ry -
tarz.
 Zgo dzisz się na ta kie roz wią za nie?  za py tał Jaul, zbie ga jąc za nią po scho dach.
Kie dy za pa no wa ła nad emo cja mi i od zy ska ła trzez wość umy słu, zwol ni ła krok.
Bliz nia ki sta ły się jego bro nią i je śli chcia ła za trzy mać je przy so bie, mu sia ła wy je -
chać do Mar wa nu. Je śli się na to nie zde cy du je, roz pę ta się praw dzi we pie kło. Wal -
ka o dzie ci na pew no roz gry wa ła by się w świe tle re flek to rów, po nie waż cały świat
chciał by po znać losy kró lew skich po tom ków.
Czy na praw dę chcia ła przy spa rzać ko lej nych zmar twień Liz zie i Ce sa re mu? Czy
już i tak nie nad uży ła ich do bro ci, wcią ga jąc ich w swo je dra ma ty? Czy jesz cze mało
przez nią wy cier pie li?
 Chris sie?  Głos Jau la przy wo łał ją do rze czy wi sto ści.  Chcę po znać two ją od po -
wiedz.
 Zro bię, co ze chcesz, bo wy glą da na to, że i tak nie mam wy bo ru  wy ja śni ła bez
ogró dek.  Ale ci tego nie wy ba czę.
 Ty ni g dy ni cze go nie wy ba czasz.
Chris sie nie zmie rza ła się z tym zgo dzić. Na pew no coś mu kie dyś wy ba czy ła. Nie
była prze cież taka upar ta ani pa mię tli wa, jak twier dził. Po tem jed nak po my śla ła
o swo jej mat ce, któ rej ni g dy nie wy ba czy ła tego, co przez nią wy cier pia ła. Ener -
gicz nie po krę ci ła gło wą, pró bu jąc otrzą snąć się z ob mier z łych, wstręt nych wspo -
mnień, któ re nie od łącz nie łą czy ły się z Fran ce scą. Ni g dy nie była sil ną ko bie tą
i przez całe ży cie da wa ła się wy ko rzy sty wać męż czy znom. Jej dru gi mąż był z nich
wszyst kich naj gor szy. Wy ko rzy sty wał jej sła bo ści i uza leż nie nie, upa dla jąc ją w każ -
dy moż li wy spo sób. Chris sie nie za mie rza ła jed nak te raz o tym my śleć. Była star -
sza, mą drzej sza i bez wąt pie nia mia ła w so bie wię cej wy ro zu mia ło ści dla in nych niż
wte dy, gdy była dziec kiem.
 Ten dom jest bar dzo dzi wacz ny i nie zwy kle szka rad ny  oświad czy ła na gle, roz -
glą da jąc się po ob szer nej klat ce scho do wej przy po mi na ją cej sce no gra fię z hor ro ru.
Bra ko wa ło tu tyl ko zom bie pod pie ra ją cych ścia ny.
 Mo żesz wi nić o to moją bab kę. To jej dzie ło.
 Tę An giel kę, któ ra po rzu ci ła two je go dziad ka?  Były to je dy ne skraw ki in for ma -
cji, któ re zgro ma dzi ła na te mat Bry tyj czy ków w mar wań skiej ro dzi nie kró lew skiej.
 Opo wiedz mi o niej.
 Cze mu?
 Mam prze czu cie, że mo że my mieć ze sobą wie le wspól ne go  od par ła Chris sie
z wy mow nym uśmie chem. Mu sia ła choć na chwi lę za po mnieć o tym, na co się wła -
śnie zgo dzi ła. Zło ży ła swo ją przy szłość w ręce Jau la, dała mu wszyst ko, cze go żą -
dał, i nic nie mo gła na to po ra dzić.
 Wo lał bym nie. Ona po rzu ci ła swo je go syna  po in for mo wał ją Jaul men tor skim
to nem.  Po zna ła mo je go dziad ka Ta ri fa pod czas sa fa ri w Afry ce. Na le ża ła do ary -
sto kra tycz nej, choć nie co eks cen trycz nej ro dzi ny. Lady So phie Gre go ry. Ta rif się
w niej za ko chał i za brał ją do Mar wa nu. Nie ste ty po dwóch mie sią cach ży cia w ob - [ Pobierz całość w formacie PDF ]