[ Pobierz całość w formacie PDF ]

jeśli chcesz mieć auto, to powinieneś chcieć, aby i drudzy je mieli. Nie
dlatego, \e inny ma, ja muszę mieć, ale dlatego, \e ja mam, chciałbym, aby
on miał tak\e.
Czy to znaczy, \e nie wolno mi mieć niczego, czego nie posiadają inni?
Myślę, \e byłby to wymóg niesłuszny. Nie chodzi o to, aby tworzyć świat tak
bardzo idealny, \e a\ w swym idealizmie nierealny. Trzeba jedynie posiadać,
jakby się nie posiadało. Posiadać w poczuciu odpowiedzialności za
posiadanie. Nie dlatego posiadam auto, \e mi się ono nale\y, ale poniewa\
je posiadam, cią\ą na mnie zobowiązania wobec tych, którzy auta nie mają.
Ile razy słyszy się narzekających autostopowiczów: Jechał sam, pustym autem
i nawet nie spojrzał w naszą stronę!
Być odpowiedzialnym za to, co się posiada - to znaczy w praktyce kochać
drugiego jak samego siebie.
Czy to wszystko, o czym mogę powiedzieć, \e w to wierzę? I jaki był sens
wypowiedzenia tak osobistego credo? Przekazanie mojej wiary drugiemu? Czy
naprawdę mo\na swą wiarę przekazać?
O tym, w co wierzę, mo\na by mówić bardzo długo. Tyle spraw obejmuje nasze
\ycie, a wszystkie one domagają się udziału wiary. Jeśli wiara' jest tym,
co nas łączy z Bogiem, nie ma \adnej sprawy w .naszym \yciu, której by nie
nale\ało skonfrontować z wiarą. .
Czy wypowiadając - najzupełniej osobiście - pogląd na to, w co wierzę,
uczyniłem to w tym celu, aby innych "zarazić" moją wiarą? Choćbym tego
pragnął - wiem, \e nie potrafiłbym tego dokonać. Wiary, jestem o tym
głęboko przekonany, nie mo\na przekazywać drugim słowem, argumentem,
dowodem. Mo\na ją jedynie zaświadczyć \yciem. "Wierzyć - to zawsze wierzyć
komuś" - ju\ raz cytowałem Piepera. Ale nie temu, co on mówi, ale temu,
jaki jest. "Ja mam świadectwo, ale lepsze od Janowego... dzieła, które
czynię, świadczą o mnie..." (J 5, 36). Chrystus nie zesłał swojej nauki z
nieba. Przyszedł z nią sam. Sam wcielił ją w \ycie. Pokazał, jak ją wcielić
w \ycie.
Innej drogi nie ma. Jeśli Bloy mówił, \e jedynym smutkiem świata jest to,
i\ nie jesteśmy świętymi, to sądzę, miał na myśli stwierdzenie, \e tylko
świętość potrafi działać przekonywająco. O tyle tylko potrafimy przekazać
światu wiarę w Boga, o ile w nas będzie coś ze świętości. Zwiętość jest
odbiciem \ycia Jezusa. Nie sobą, ale tym, co w nas będzie z Jezusa, zdobyć
mo\emy świat. Niczym własnym.
Tylko tym, co sam zdołałem osiągnąć w konsekwencji mojej wiary, mogę mówić.
Niczym innym.
Wielkanoc 1970 r.
Strona 43 [ Pobierz całość w formacie PDF ]