[ Pobierz całość w formacie PDF ]

na szyi Papuasa. Poczuł ostry ból przeszywający mu
czaszkę, a pod powiekami zobaczył błyskawice, gdy
inny tubylec zdzielił go dzidą w głowę. To zapamię-
tał. I to, że nie zdołał obronić Jacinty. Potem już nic.
Następny obraz to przebudzenie pod drzewem pod
opieką starej Papuaski.
Najwyrazniej wojownik pomyślał, że go zabił.
Cokolwiek się stało, zostawili go, a Mimi pomogła
mu uciec. Tak jak Jacincie.
Poruszył się na łóżku i uniósł powieki. Jego jedyną
myślą było to, że Jacinta, jego żona, jest gdzieś
w zungli, a on musi ją odnalezć!
 Jonah? Słyszysz mnie?
Jej głos. Odwrócił głowę i ją ujrzał. Uniósł dłoń do
ust, a potem objął ją ramieniem, przyciągnął do siebie
i spojrzał w oczy. Zobaczył w nich troskę i miłość
i lęk przed ponownym odrzuceniem.
Czarne włosy spływały po obu stronach jej twarzy
jak w jego śnie, a pierś gwałtownie wznosiła się
i opadała jak po szybkim biegu. Usiadł na brzegu
łóżka.
NIEBEZPIECZNA WYPRAWA 155
 Wróciłaś  szepnął.
 Tak  odpowiedziała.  Zawsze będę wracać, bo
każde z nas jest częścią drugiego.
 Dlaczego wyszłaś za bramę?
 Czasem trzeba zaryzykować.  Urwała i pomyś-
lała o tym, że ryzykuje narażenie się na jego gniew
i na to, że każe jej wracać do Sydney.  Mimi mnie
potrzebowała. Musiałam spłacić dług wdzięczności.
Teraz możemy zaopiekować się nią tak, jak ona
zaopiekowała się nami.
 A mną też się zaopiekujesz, jak dawniej?
 Pamięć ci wróciła?  Jonah ściągnął z palca
pierścionek siostry i wsunął na serdeczny palec jej
lewej dłoni.  I to też pamiętasz?  zapytała.
 Moja biedna, kochana Jacinta.  Objął ją i przy-
tulił. Po raz pierwszy od miesięcy poczuł, że żyje.
 Pamiętam wszystko i jest mi strasznie żal, że tyle
musiałaś wycierpieć.  Ujął jej dłoń i ciągnął:  Pa-
miętam, że cię kocham i że pragnę spędzić resztę
życia z tobą.
Jacinta uwolniła się z jego objęć i spojrzała na
niego. Zobaczył, że chce mu wierzyć, lecz coś ją
powstrzymuje.
 Jakie to czarne i przerażające wspomnienia
przeszkadzały ci przypomnieć sobie o tym wcześ-
niej? Dlaczego tak bardzo bałeś się pamiętać o mnie?
 Kiedy się dowiedziałem, że wyszłaś za bramę,
wstrząs spowodowany wspomnieniem tragicznego
losu Melindy usunął blokadę psychiczną wywołaną
lękiem.  Urwał i westchnął.  Tamtej ostatniej nocy
w niewoli, w miarę zbliżania się świtu i egzekucji,
156 FIONA McARTHUR
narastały we mnie wyrzuty sumienia, że ją zawiod-
łem. Nagle usłyszałem, że strażnicy chcą urządzić
na ciebie zasadzkę, kiedy Mimi będzie cię od-
prowadzać do namiotu.  Znowu urwał i bezwied-
nie zacisnął palce na jej dłoni.  Musiałem im
w tym przeszkodzić. Ostatnią rzeczą, jaką zapa-
miętałem, było to, że mi się nie udało, że cię nie
uratowałem.
Jacinta zawsze wiedziała, że Jonah bardziej niepo-
koi się o nią niż o siebie. Skoro myślał, że zmarła
okrutną śmiercią  tak jak siostra  nic dziwnego, że
jego psychika zbuntowała się i że nie chciał wracać do
najgorszych wspomnień.
Przypomniała sobie, jak podczas wizyty u niej
w domu powiedział, że już nigdy nie narazi na
niebezpieczeństwo żadnej kobiety, która go poko-
cha.
Oswobodziła ręce i spojrzała mu w twarz. Spo-
strzegła, że zauważył jej niezdecydowanie.
 A gdybyśmy stworzyli rodzinę  zaczęła  co
byś zdecydował? Gdzie byśmy zamieszkali? Co
z twoim przywiązaniem do Pudjip? Bo jeśli będziesz
dalej tutaj pracował, ja zostaję z tobą.
 Rodzinę? Cudownie. Jesteś dla mnie wszyst-
kim. A tutejszej misji mogę pomagać na wiele innych
sposobów. W Missions Pacific zawsze chcieli, żebym
wygłaszał wykłady propagujące ich działalność
i zbierał fundusze.  Przyłożył dłoń do jej policzka
i ciągnął:  Chcę dzielić życie z tobą. Przez ostatnie
lata tylko egzystowałem i nawet nie śniłem, że
spotkam kobietę taką jak ty. Ze swoją wewnętrzną
NIEBEZPIECZNA WYPRAWA 157
siłą i humorem sprawiłaś, że na nowo zacząłem
zauważać rzeczy, o których istnieniu dawno zapom-
niałem.
Jacinta ucałowała jego dłoń.
 Będziesz musiał pozwolić mi dzielić z tobą
odpowiedzialność i obowiązki. Jako twoja żona nie
chcę zostać odsunięta na boczny tor.
Jonah kiwnął potakująco głową.
 Mogłabyś przedstawiać opiekę zdrowotną
w krajach rozwijających się z kobiecej perspektywy.
Razem jezdzilibyśmy po świecie i szukalibyśmy
sponsorów, a od czasu do czasu przyjeżdżalibyśmy
popracować trochę tutaj, albo w Sydney, gdyby na-
szła nas ochota.
 Widzę, że zdążyłeś już wszystko obmyślić.
 Wyjdz za mnie.
 Ja już za ciebie wyszłam, nie pamiętasz?  rzek-
ła i pocałowała go.  Umierałam z rozpaczy, kiedy
myślałam, że nie żyjesz, a kiedy wróciłeś i niczego
nie mogłeś sobie przypomnieć, przeżywałam katusze,
powstrzymując się, żeby nie błagać cię o miłość.
 Udowodnię ci, jak bardzo cię kocham  rzekł,
rozejrzał się po oddziale pełnym zaciekawionych
twarzy i dodał:  Ale nie tutaj.  Jacinta pomogła mu
się podnieść.  Missy-Dokkta teraz Mrs-Dokkta 
oznajmił wszem i wobec.
Wziął ją za rękę, jak gdyby chciał pokazać, że
odtąd nigdy nie będzie sama, i razem wyszli z sali.
 Nawet nie podejrzewasz  zaczęła, gdy już
znalezli się w jego chacie  że mam dla ciebie więcej
nowin.
158 FIONA McARTHUR
Jonah zmarszczył brwi, potem rozpromienił się,
gdy dotarło do niego, co sugeruje. Delikatnie położył
dłoń na jej brzuchu.
 Moje dziecko?
Pochyliła się i pocałowała go.
 Nasze.
 A jak je nazwiemy? Ty decydujesz.
 Chciałabym, żebyśmy dali jej na imię Mimi.
 A jeśli urodzi się chłopiec?
 Może mieć tak na drugie imię.
Zlub odbył się w Burze.
Ian dziwił się, dlaczego państwo młodzi wynajęli
z cyrku ogromny namiot, chociaż musiał przyznać, że
centralny maszt udekorowany pędami winorośli wy-
glądał imponująco. Nie rozumiał także, dlaczego
zjawili się złączeni łańcuchem uplecionym z kwia-
tów.
 Nie widziałeś filmu ,,Waleczne serce  ?  zdzi-
wiła się Noni. Uważała, że cała ta symboliczna
oprawa uroczystości jest niezwykle romantyczna.
 Nie pamiętasz sceny w lesie, kiedy William Wal-
lace żeni się z wybranką swego serca?
Ian podniósł dłoń żony do ust.
 Musiało mi to ulecieć z pamięci. Jacinta wy-
gląda prześlicznie, prawda? [ Pobierz całość w formacie PDF ]